Trening wytrzymałościowy

Jakie cardio wybrać, ile go robić i jak łączyć z siłownią

Rodzaje cardio, dobór intensywności bez laboratorium, ile minut w tygodniu na redukcji i dla zdrowia oraz przykładowy tydzień obok treningu siłowego.

Jakie cardio wybrać: rower stacjonarny i wioślarz w strefie cardio siłowni

Poniedziałek, wpół do szóstej. Kończysz przysiady, zerkasz na strefę cardio i widzisz, że wszystkie bieżnie są zajęte. Czekasz dziesięć minut, w końcu wskakujesz na jedną, ustawiasz prędkość, jakbyś gonił tramwaj, i po czterech minutach łapiesz się poręczy, bo nogi po pięciu seriach przysiadów mają swoje zdanie. Schodzisz, wycierasz twarz i obiecujesz sobie, że jutro zrobisz „porządne” cardio, godzinę, na czczo. Pojutrze przysiady idą jak po grudzie, a waga stoi w miejscu. Problem nie leży w Twojej ambicji. Leży w tym, że nikt Ci nie powiedział, jakie cardio wybrać, ile go robić i gdzie je wcisnąć, żeby nie zjadało treningu siłowego.

Co daje cardio poza spalaniem kalorii

Kalorie to najsłabszy argument za cardio. Deficyt robi dieta, a trening kardio tylko go dokłada, bo godzinę na bieżni łatwo zjeść jedną kolacją. Dużo mocniejszy argument to wydolność krążeniowo-oddechowa, czyli to, ile pracy jest w stanie wykonać Twoje serce, płuca i mięśnie, zanim zabraknie Ci tchu. To jedna z najlepszych miar zdrowia, jakie mamy.

W przeglądzie metaanaliz obejmującym 199 badań kohortowych i ponad 20,9 mln obserwacji osoby o wysokiej wydolności krążeniowo-oddechowej miały o ponad połowę niższe ryzyko zgonu z dowolnej przyczyny niż osoby o niskiej wydolności (HR 0,47), a każdy 1 MET wydolności więcej wiązał się z ryzykiem niższym o 11-17%[1]. 1 MET to koszt energetyczny spokojnego siedzenia, więc każdy dodatkowy „stopień” wydolności oznacza, że Twój organizm udźwignie wysiłek o jedno takie siedzenie większy. I każdy taki stopień się liczy.

Na sali różnicę widać szybciej niż w badaniach. Tętno między seriami wraca do normy szybciej, więc przerwa naprawdę jest przerwą, a nie łapaniem powietrza. W seriach na nogi, zwłaszcza tych po 10-15 powtórzeń, kończy Ci się siła w mięśniach, a nie oddech, i o to chodzi, bo wtedy dokładasz ciężar, a nie odpuszczasz ostatnie powtórzenia z zadyszki. Do tego po 55-minutowej sesji siłowej nie wychodzisz z klubu wypompowany jak po maratonie, tylko zmęczony w normalny sposób.

Jest jeszcze sen i głowa. Ludzie, którzy dorzucają regularny, spokojny ruch, zwykle łatwiej zasypiają i mniej chodzą nakręceni po całym dniu pracy. Spacer pod górę albo pół godziny na rowerze to często najprostszy sposób, żeby wieczorem zejść z obrotów, bez aplikacji do medytacji.

Rodzaje cardio: LISS, tempo, interwały i gdzie pasuje HIIT

Ćwiczenia cardio da się podzielić na trzy typy pracy. Zamiast stref tętna i wzorów wystarczy, że wiesz, jak długo trwają i jak się je czuje, zwłaszcza jak Ci się w trakcie mówi.

  • LISS: długo i równym tempem, 30-60 minut i dłużej. Poznasz po tym, że swobodnie rozmawiasz pełnymi zdaniami. Marsz pod górę, rower, spokojny bieg
  • tempo: jedna równa sesja, 20-40 minut, na granicy komfortu. Poznasz po tym, że mówisz już tylko krótkimi frazami
  • interwały: odcinki pracy przeplatane odpoczynkiem, łącznie 15-25 minut. Poznasz po tym, że w trakcie odcinka wyduszasz z siebie pojedyncze słowa

HIIT pasuje, kiedy masz mało czasu, baza tlenowa jest już zbudowana, a dzień wypada bez ciężkich nóg. Obok trzech treningów siłowych to najwyżej jedna sesja w tygodniu. Nie pasuje, gdy wracasz po przerwie, gdy jesteś na dużym deficycie i gdy następnego dnia masz przysiady. Konkretne protokoły, Tabata czy 4×4 są w osobnym wpisie o treningu HIIT.

W metaanalizie 31 badań interwały (HIIT/SIT) i ciągłe cardio o umiarkowanej intensywności obniżały procent i masę tkanki tłuszczowej w podobnym stopniu, bez różnic między metodami, a żadna z nich w krótkim okresie nie dała klinicznie istotnego ubytku tłuszczu[2]. Wniosek jest prosty: formę dobierasz pod czas, stawy i regenerację, a nie pod „lepsze spalanie”. Dodatkowy wydatek energii po interwałach, czyli EPOC, istnieje, ale jest mały, a szczegóły są w tekście o EPOC na fitnessowy.net.

Achillesa naderwałem jeszcze przed pracą trenerską, na WOD-zie z box jumpami, double unders i thrusterami. To było złe programowanie: duże zmęczenie i technicznie trudne ćwiczenia w jednym. Dlatego interwały robisz na rowerze, wioślarzu albo pod górę, a nie na skokach i ruchach, które pod zmęczeniem rozsypują się technicznie.

Jak dobrać intensywność bez laboratorium: tętno, test mowy, RPE

Do codziennego treningu kardio wystarczą trzy narzędzia. Każde ma swoje wady, ale razem dają obraz, który w zupełności wystarcza, żeby nie przesadzić i nie odpuścić.

  • tętno: pulsometr pokazuje intensywność z opóźnieniem i reaguje na kawę, sen i temperaturę na sali, więc traktuj go jako podpowiedź, nie wyrocznię. Wzory na tętno maksymalne i strefy są w osobnym wpisie o strefach tętna
  • test mowy: mówisz pełnymi zdaniami, to LISS. Mówisz krótkimi frazami, to tempo. Wyduszasz pojedyncze słowa, to interwały. Rozwiniętą wersję znajdziesz we wpisie o treningu w strefie 2
  • RPE: subiektywna skala wysiłku od 1 do 10. Tego narzędzia używasz najczęściej

W skali RPE 1 to spokojne siedzenie, a 10 to maksimum, którego nie da się utrzymać dłużej niż chwilę. Brzmi prosto, ale większość ludzi na początku zawyża albo zaniża swoje oceny, więc przez pierwsze tygodnie porównuj RPE z testem mowy. Po kilku sesjach zaczynasz czuć, gdzie jesteś, bez patrzenia na zegarek.

  • LISS: RPE 3-4, czujesz, że pracujesz, ale mógłbyś tak jeszcze długo
  • tempo: RPE 5-7, równo, ale bez ochoty na pogawędki
  • odcinki interwałowe: RPE 8-9, ostatnie sekundy odcinka są naprawdę ciężkie
  • odpoczynek między odcinkami: RPE 2-3, luźne pedałowanie albo marsz, nie stanie w miejscu

Dawkę sprawdzasz na siłowni, a nie na bieżni. Jeśli następnego dnia nogi w przysiadzie są ciężkie, albo tętno na tym samym tempie rośnie z tygodnia na tydzień, intensywność albo objętość cardio jest za wysoka. Wtedy zjeżdżasz z RPE o punkt albo skracasz sesje, zanim zaczniesz tracić ciężar na sztandze.

Ile cardio w tygodniu na redukcji, na masie i dla zdrowia

Dawka zależy od celu, a nie od tego, ile bieżni jest akurat wolnych. Każda ilość aktywności jest lepsza niż żadna, a więcej daje lepsze efekty zdrowotne. Tak mówią wytyczne WHO z 2020 roku, które do tego zalecają regularne ćwiczenia wzmacniające mięśnie[4].

CelMinuty w tygodniuIntensywność
Zdrowie150-300 minut umiarkowanie albo 75-150 minut intensywnie, albo mieszanka (wytyczne WHO 2020)umiarkowana, test mowy: mówisz zdaniami, 3-5 sesji
Redukcja200-300 minut umiarkowanie w 4-5 sesjach plus najwyżej jedna sesja interwałowagłównie umiarkowana (RPE 3-4), jedna sesja RPE 8-9, jeśli nogi nie są zmęczone siłownią
Masa i siła60-90 minut w 2-3 sesjach po 20-30 minutniska do umiarkowanej (RPE 3-4), rower albo marsz, bez interwałów w tygodniu ciężkich nóg

Ile cardio na redukcji? Tyle, żeby dołożyć wydatek i nie zabić regeneracji, bo deficyt i tak robi dieta. Na odchudzanie wysyłam do dietetyka, z którym współpracuję. Sam zachęcam do roweru i marszobiegów: da się je robić często, nie obciążają stawów jak bieg i nie zostawiają nóg w strzępach przed kolejnym treningiem siłowym.

Na masie wiele osób boi się cardio jak ognia. W przeglądzie parasolowym 17 metaanaliz (144 badania, 1492 zdrowych uczestników) trening siłowy połączony z wytrzymałościowym dawał przyrosty siły, mocy i masy mięśniowej porównywalne z samym treningiem siłowym, a do tego wyraźnie większą poprawę wydolności tlenowej (SMD 0,77)[3]. Czyli 2-3 spokojne sesje w tygodniu nie zabiorą Ci masy, a oddech w seriach na nogi będzie lepszy.

Jakie cardio wybrać: bieżnia, rower, wioślarz, schody, marsz

Najlepsze cardio to to, które da się robić regularnie bez bólu kolan i bez kolejki. Wybór formy zależy od Twoich stawów, umiejętności i celu, a każda maszyna na sali ma swoje miejsce w tygodniu.

Marsz pod górę na bieżni z nachyleniem jako spokojne cardio
FormaObciążenie stawówPróg wejściaKiedy ma sens
Marsz i marsz pod górę (bieżnia z nachyleniem)niskiezerowy, każdyduża masa ciała, start po przerwie, dzień po nogach, LISS
Marszobiegniskie do średniegoniski, potrzebne buty do bieganiaprzejście od marszu do biegu, redukcja, lekki bagaż
Rower stacjonarnyniskieniski, ustawić wysokość siodełkaobok ciężkiej siłowni, interwały bez uderzeń, wrażliwe kolana
Wioślarzniskie, ale wymaga technikiśredni, sekwencja nogi-tułów-ręce, częsty błąd: ciągnięcie plecamicałe ciało, interwały, gdy siedzenie na rowerze nudzi
Schody, stepperśrednie, dużo pracy czworogłowych i łydekniskikrótkie sesje, gdy bieżnie zajęte; nie dzień przed przysiadami
Bieżnia, biegwysokie, uderzeniaśredni, ekonomia biegu buduje się miesiącamigdy celem jest bieganie, LISS i tempo przy niższej masie ciała

Jakie cardio na redukcji wybrać na start? Domyślnie rower i marszobiegi: niski próg wejścia, małe obciążenie stawów i łatwo je dawkować. Jeśli rower Cię nudzi, a boisz się uderzeń przy biegu, zostaje sled. W Cityfit jest na niego miejsce i świetnie przygotowana strefa HYROX, więc pchanie sanek to cardio bez uderzeń, które nie przypomina kręcenia w miejscu.

Na wioślarzu pilnuj kolejności: najpierw nogi, potem odchylenie tułowia, na końcu ręce. Kto ciągnie plecami, ten po kwadransie czuje lędźwie, a nie nogi. Przy stepperze ustaw się prosto i nie wisz na poręczach, bo cała praca ucieka wtedy z nóg. Jak bieganie ma się do budowania masy mięśniowej, opisuje osobny wpis.

Przykładowy tydzień: cardio obok trzech treningów siłowych

Poniżej dwa warianty dla osoby, która trenuje siłowo trzy razy w tygodniu. Początkujący najlepiej wychodzą na FBW 3-4 razy w tygodniu, jeśli mają czas, więc oba tygodnie stoją na trzech sesjach całego ciała.

Wariant A: redukcja

  • poniedziałek: siła FBW 55 minut + 15 minut marszu pod górę na koniec
  • wtorek: rower LISS 40 minut
  • środa: siła FBW
  • czwartek: marszobieg 40 minut
  • piątek: siła FBW + 15 minut roweru
  • sobota: jedna sesja interwałowa na rowerze albo wioślarzu, 20 minut, tylko jeśli nogi nie bolą
  • niedziela: spacer albo nic

Wariant B: masa i siła

  • poniedziałek: siła
  • wtorek: rower 25 minut, RPE 3-4
  • środa: siła
  • czwartek: wolne albo spacer
  • piątek: siła
  • sobota: rower albo marsz 30 minut
  • niedziela: wolne

U mnie sesja trwa 55 minut, z czego część główna to 30-40 minut. Dlatego cardio po sile to krótki dodatek, a dłuższe sesje idą w osobne dni. Rozgrzewka, czyli 10-15 minut rozruchu, serii rozgrzewkowych i dead buga albo innego ćwiczenia na tułów, zostaje osobno i nie liczy się jako cardio. Kolejność cardio i siły w jednej sesji oraz odstęp między nimi opisuje wpis o cardio po siłowni.

Plan planem, a sala swoje. W Cityfit między 17 a 18 są kolejki do wszystkiego i trzeba zamieniać ćwiczenia, więc cardio na maszynach najłatwiej wcisnąć rano albo po 20. W szczycie zostaje marsz pod górę na pierwszej wolnej bieżni albo schody, byle nie dzień przed przysiadami.

Na koniec zasada korekty, która ratuje cały tydzień. Gdy przysiady w piątek idą gorzej niż w poniedziałek, tniesz najpierw interwały, potem czas LISS. Nigdy trening siłowy.

Źródła

Trzy przeglądy badań o wydolności, spalaniu tłuszczu i łączeniu cardio z siłownią oraz wytyczne WHO.

  1. Lang JJ, Prince SA, Merucci K, Cadenas-Sanchez C et al. (2024). Cardiorespiratory fitness is a strong and consistent predictor of morbidity and mortality among adults: an overview of meta-analyses representing over 20.9 million observations from 199 unique cohort studies. British Journal of Sports Medicine. PMID: 38599681
  2. Keating SE, Johnson NA, Mielke GI, Coombes JS. (2017). A systematic review and meta-analysis of interval training versus moderate-intensity continuous training on body adiposity. Obesity Reviews. PMID: 28513103
  3. Held S, Wolf L, Rappelt L, Bloch W et al. (2026). Maximizing Adaptations in Concurrent Training: An Umbrella Review of Meta-analyses. Sports Medicine. PMID: 41762427
  4. Bull FC, Al-Ansari SS, Biddle S, Borodulin K et al. (2020). World Health Organization 2020 guidelines on physical activity and sedentary behaviour. British Journal of Sports Medicine. PMID: 33239350