Trening siłowy

Ile serii na grupę mięśniową — co naprawdę mówią meta-analizy

10-20 serii tygodniowo na grupę — jak rozłożyć objętość, co liczyć jako serię roboczą i kiedy dodawać, a kiedy odjąć.

Pytanie „ile serii na grupę” wygląda na proste, a rozbija o nie głowy ludzie z dziesięcioletnim stażem. Z jednej strony trenujący starej szkoły mówią „trzy ciężkie serie wystarczą”. Z drugiej rozpędzeni amatorzy hipertrofii ciągną w 30-40 serii na grupę tygodniowo i nie rozumieją, czemu nie rosną. Prawda — jak to często bywa — siedzi w środku, ale w środku konkretnym, opartym na danych. Postaram się ten środek rozrysować i pokazać, jak to przełożyć na realny plan tygodniowy.

Co mówi największa meta-analiza

Punktem odniesienia w temacie jest meta-analiza Brada Schoenfelda i wsp. z 2017 roku, w której autorzy zebrali kilkanaście badań porównujących różne objętości tygodniowe na grupę mięśniową.[1] Wniosek brzmiał: istnieje zależność dawka-odpowiedź — więcej serii daje więcej hipertrofii, ale tylko do pewnego punktu. Dolna granica skutecznego treningu zaczyna się okolicach 10 serii roboczych tygodniowo na grupę. Powyżej 20 serii dodatkowy zysk staje się marginalny, a koszt regeneracyjny rośnie nieproporcjonalnie.

Późniejsze prace nieco przesunęły akcenty — niektórzy badacze sugerują, że dla zaawansowanych górna granica leży wyżej (25-30 serii dla wybranych grup), inni że już 8-12 serii w pełni wystarcza, jeśli trenuje się blisko niewydolności. Konsensus, który widać między wierszami, to przedział 10-20 serii tygodniowo na grupę dla większości trenujących z celem hipertroficznym. Ja przy planowaniu trzymam się tej widełki i rzadko przekraczam ją u podopiecznych bez wyraźnego powodu.

Cap-effect — czemu więcej nie znaczy lepiej

Mięsień rośnie, gdy dostaje bodziec, regeneruje się i dostaje kolejny bodziec. Bodziec to napięcie mechaniczne plus uszkodzenie plus stres metaboliczny. Każdy z tych elementów ma sufit — przekroczenie go nie zwiększa odpowiedzi anabolicznej, tylko wydłuża czas regeneracji. Dlatego dochodząc do 25, 30, 40 serii tygodniowo nie obserwujemy proporcjonalnego wzrostu masy. Mięsień po prostu nie nadąża z odbudową.

(U siebie widzę to na przykładzie barków — jak dobiłem do 28 serii tygodniowo w okresie próby „a może mi nie urosną bez przesady”, efekt był zerowy plus przewlekłe pobolewanie ścięgna nadgrzebieniowego. Wróciłem do 14-16 serii i barki dalej rosły, a ścięgno przestało dawać znać.)

Per session vs per week — jak rozłożyć

Ten sam wolumen 16 serii tygodniowo można rozłożyć na jedną sesję (16×) albo dwie po 8 serii, albo trzy po 5-6. Co działa lepiej? Dane sugerują, że rozkład na 2-3 sesje jest delikatnie skuteczniejszy niż wbicie wszystkiego w jeden dzień.[2] Powodów jest kilka: wyższa jakość każdej serii (mniej zmęczenia w pojedynczej sesji), więcej okien syntezy białek mięśniowych (każda sesja podnosi MPS na 24-36 godzin), mniejsze ryzyko junk volume w drugiej połowie długiej sesji.

Praktycznie: jeśli celujesz w 16 serii tygodniowo na klatę, lepiej wrzucić 8 serii w poniedziałek i 8 w czwartek niż 16 w jednej sesji. Dla małych grup (biceps, triceps, łydki) możesz iść nawet w trzy mini-sesje po 5-6 serii — regenerują się szybciej i znoszą wyższą częstotliwość.

Co liczyć jako serię roboczą

Tu robi się ciekawie, bo „seria” to elastyczne pojęcie. Reguła, którą sam stosuję i polecam podopiecznym:

  • Tylko serie robocze blisko niewydolności (RPE 7-10, czyli 0-3 powtórzenia w zapasie). Rozgrzewkowe nie liczą.
  • Compound liczy się dla wszystkich grup w nim pracujących, ale częściowo. Wiosłowanie sztangi liczę jako 1 serię na plecy i 0,5 serii na biceps. Przysiad to 1 seria na czworogłowy i 0,5 na pośladek (w niektórych ujęciach 0,33 na każdą grupę roboczą).
  • Izolacje liczą się 1:1 dla grupy docelowej. Uginanie ramion = 1 seria na biceps.
  • Drop sety, rest-pause i podobne techniki intensyfikujące liczę jako 1,5 serii (kompromis — biorą więcej energii, ale nie podwajają stymulacji).

Praktyczna tabela cel → serii tygodniowo

CelDoświadczenieDuże grupy (klatka, plecy, nogi)Małe grupy (barki, ramiona, łydki)
UtrzymanieDowolne6-10 serii4-6 serii
Hipertrofia (start)Początkujący 0-1 rok10-12 serii6-10 serii
HipertrofiaIntermediate 1-3 lata14-18 serii10-14 serii
Hipertrofia (push)Zaawansowani 3+ lata18-22 serii14-18 serii
Słaby punktDowolne+2-4 serie nad bazą+2-4 serie nad bazą

Sygnały, że masz za dużo (albo za mało)

Najprostsze sprawdzenie: wracasz do siłowni po 48-72 godzinach i ten sam ciężar idzie gorzej niż poprzednio. Jeśli to się powtarza dwa, trzy tygodnie, prawdopodobnie objętość przekroczyła Twoje zdolności regeneracyjne. Zredukuj o 20-30% i obserwuj. Z drugiej strony, jeśli kończysz sesję świeży, czujesz że „mogłeś jeszcze zrobić ze trzy serie”, a wyniki stoją w miejscu — prawdopodobnie pracujesz za daleko od niewydolności albo za mało. Dodaj 2-4 serie i daj 2-3 tygodnie.

Czym różni się objętość dla siły od objętości dla hipertrofii

Trening siłowy i hipertroficzny używają tego samego pojęcia „seria robocza”, ale w innej skali. Dla siły maksymalnej (1-5 powtórzeń, 85-95% 1RM) optymalna objętość tygodniowa na ruch to 10-25 powtórzeń ciężkich, czyli 3-5 serii. Dla hipertrofii (6-15 powtórzeń, 65-85% 1RM) liczymy serie tygodniowo na grupę i celujemy w 10-20 omawiane wyżej. To dwa różne kalkulatory, których nie wolno mieszać.

Praktyka: jeśli Twój blok jest siłowy (np. faza intensyfikacji przed startem powerliftingu), licz serie ciężkie blisko 1RM osobno. Jeśli to blok hipertroficzny, licz wszystkie serie pracujące blisko niewydolności na grupę razem. Łączenie jest częstym błędem — ktoś robi 5×3 przysiadu na 90% 1RM i potem dorzuca 5×10 hack squatu, a potem wpisuje sobie „15 serii na nogi”. Jakościowo jednak są to dwa różne bodźce.

Specyfika małych grup mięśniowych

Małe grupy (bicepsy, tricepsy, łydki, tylne aktony barku) regenerują się szybciej i znoszą wyższą częstotliwość — można je trenować nawet 3-4 razy w tygodniu po 4-6 serii. Większe (klatka, plecy, czworogłowy) lepiej trenować 2 razy w tygodniu po 8-10 serii. Powód: mniej zniszczeń włókien, mniej kosztu regeneracyjnego dla układu nerwowego.

Łydki to skrajny przykład — używamy ich codziennie do chodzenia, są zaadaptowane do dużej objętości. Schematy 5-6 sesji tygodniowo po 4-6 serii nie są nadmiarem, są często minimum, żeby cokolwiek się ruszyło. Z drugiej strony 30 serii na klatę tygodniowo to dla większości trenujących droga do bólu rotatorów i braku progresji.

MEV, MAV, MRV — koncepcje Mike’a Israetela

Israetel proponuje trzy progi objętości: MEV (Minimum Effective Volume — minimum, żeby coś rosło), MAV (Maximum Adaptive Volume — optimum) i MRV (Maximum Recoverable Volume — maksimum, które jeszcze regenerujesz). Praktycznie dla większości grup MEV to 8-10 serii, MAV 12-18, MRV 20-25. Programowanie powinno krążyć między MEV a MRV w cyklach, nie siedzieć stale na MRV.

Cykl wygląda np. tak: 4 tygodnie 12 serii (MAV niski), potem 4 tygodnie 16 serii (MAV średni), potem 2 tygodnie 20 serii (MRV), potem deload na 8 serii (MEV). Powtarzasz. Stałe siedzenie na 20 seriach prowadzi do stagnacji w 2-3 miesiące — adaptacja wymaga wahań.

Najczęstsze błędy w liczeniu objętości

  • Wliczanie rozgrzewkowych. Pięć rozgrzewkowych serii z lekkim ciężarem to nie pięć serii roboczych. Liczą tylko serie blisko niewydolności.
  • Pomijanie drugiej grupy w compound. Wiosłowanie obciąża też biceps. Jeśli robisz 16 serii pleców i 12 serii bicepsa, to bicepsa masz realnie 18-20 — często za dużo.
  • Wbicie 30 serii w jeden dzień. Junk volume — od 12-15 serii na grupę w pojedynczej sesji jakość spada drastycznie.
  • Zmiana objętości co tydzień bez planu. Żeby ocenić, czy plan działa, potrzebujesz 4-6 tygodni stałego wolumenu. Skakanie z 12 na 22 serii w trzy tygodnie nie pozwala niczego ocenić.
  • Ignorowanie kontekstu życiowego. Te same 18 serii to inny ciężar dla osoby śpiącej 8 godzin i jadącej 6 godzin po nocnej zmianie. Objętość trzeba kalibrować do ogólnego stresu, nie tylko do stażu.

TL;DR

10-20 serii tygodniowo na grupę dla większości trenujących z celem hipertroficznym. Rozłóż na 2-3 sesje, nie wbijaj wszystkiego w jedną. Licz tylko serie robocze blisko niewydolności. Compound liczą się częściowo dla mniejszych grup w nim pracujących. Jeśli wyniki stoją — przed dodawaniem objętości sprawdź najpierw bliskość niewydolności, sen i jedzenie. Często tam siedzi problem, nie w liczbie serii. Dla pełnego programowania objętości w cyklach piszę szerzej w projekt-fit.pl.

Bibliografia

  1. [1] Schoenfeld BJ, Ogborn D, Krieger JW. 2017 — Dose-response relationship between weekly resistance training volume and increases in muscle mass: a systematic review and meta-analysis, J Sports Sci 35(11):1073-1082, PMID 27433992
  2. [2] Schoenfeld BJ, Ogborn D, Krieger JW. 2016 — Effects of Resistance Training Frequency on Measures of Muscle Hypertrophy: A Systematic Review and Meta-Analysis, Sports Med 46(11):1689-1697, PMID 27102172